środa, 25 grudnia 2013

Rozdział 9 /Pytania......../Jestem skończonym...............nie powiem czym....

♫♫♫Ludmiła♫♫♫
-Jestem...............A co cie to w ogóle obchodzi?!
-A ja wiem....a czemu pytasz,hmm?
-Jeszcze się o to pytasz?
-Tak pytam
-To przestań pytać!
-Ale o co ja pytam?
-Odczep się ode mnie ty panie pytaniu!
-Yyy co?
-Nie wiem!
Poszłam do domu bo nie chciało mi się z tym typem gadać.Co on sobie w ogóle myśli?Ta nasza rozmowa nie miała sensu,ani trochę.Ja jestem boska Ludmiła,i nikt nie może sobie ze mnie robić żartów!

                                                                      ♫♫♫ Leon ♫♫♫
Siedzę w parku by trochę ochłonąć.Jestem skończonym............nie powiem nawet czym!!Wiem że Jorge chce mi zrobić na złość i nie kocha Violetty.Wyszedłem na ......znowu nie powiem na kogo. Violetta na pewno się ze mnie teraz śmieje z Jorge'em! Nie mogę jej już teraz spojrzeć w oczy...........A dlaczego?Bo spalił bym się ze wstydu!Nie wieże że dałem się tak skompromitować! Właśnie podszedł do mnie Marco....

-Hej stary
-Cześć Marco....
-A co to za mina,hmmm? 
-Nie chcesz wiedzieć...;/
-No właśnie chce,gadaj!
-No ok,jak chcesz to ci powiem...
Opowiedziałem Marco całą historie ,myśląc że na końcu mnie wyśmieje.....

- Wyśmiejesz mnie teraz,nie?
-Nie,Leon,rozumiem cię......
-Marco,słuchaj ja muszę już lecieć do domu............ale mam pytanko........a raczej prośbę...
-O co chodzi........
-Eh nie ważne...
-Dobra,pa!
-Cześć...

♫♫♫ Camilla♫♫♫
Słyszałam i widziałam całą sytuację z Nicolasem i Ludmiłą.......chyba nie mogę sobie robić nadziei...a nawet nie chcę!Wiem że Ludmile on się nie podoba ale ja nie chciała bym być z kimś kto podrywa pierwszą lepszą!Przynajmniej mam przyjaciół i rodzinę i mojego pieska,Suzy......Właśnie się z nim bawię piłeczką,jest strasznie słodki!
-Camilla,a co ty taka dobita?
-Nie mam pojęcia mamo..
-No dobrze skoro tak mówisz..........Ja idę do sklepu,wrócę za godzinkę!
-Ok,pa mamo
-Pa słońce!


♫♫♫Andreas♫♫♫
Tak mi się nudzi cały dzień że wymyśliłem piosenkę!I nawet się rymuje!!!
Ja Andreas,
To król koniowych gepardów,
Jestem także idiotą,
bo tak powiedział mi  mały słoń który umie sikać w majtki!
Lalalala,to ja!

Nagrałem i wrzuciłem na idiotbooka czy jak to się tam mówi.....Ludzie pisali do mnie tak miłe rzeczy że ,hej!


----------------------------------------------------------
Ta dam!xD
I jak wam się podoba?
 Macie 2 zdjęcia,ale ja jestem hojna :P
Hah te moje texty....xD
To dzięki mojej głupawce :D
Oj wiem mało Leonetty......... ;p
A raczej w ogóle :p
To do następnego!
Papa

czwartek, 19 grudnia 2013

Jorge ma urodziny!

Heloooo xD
Nawet nie wiecie jak mi dziś odwala xD
Chyba nie muszę mówić czemu c'nie?xd Nie tylko ja dziś świętuję :D (No mam nadzieję!)Bo jak mi ktoś powie że nie świętuje urodzinek Jorge'a to go/ją ukatrupię!!!!!!!!xD
A tak w ogóle to dziś mamy w szkole świąteczną dyskotekę........będę tam świętować urodziny Jorge'a :D
Jutro chyba zrobię jakąś zabawę na urodziny Jorge'a :)) zrobiła bym dziś ale nie mam pomysłu ;c
A tu parę fotek Jorge'a <3



 


 Jorge jako dziecko :D słodki jest  był :D(teraz też jest xD) Wiem, niszczę wam psychikę xD

 




Dobra narazie to tyle  :D Kochamy cię Jorge<33 Besos!!!!!!<3

wtorek, 17 grudnia 2013

Rozdział 8 Co z nami będzie?

♫♫♫ Leon♫♫♫
Kocham Violettę,i nigdy nie przestanę nie ważne co by się stało.Zastanawia mnie tylko jedna rzecz.....
Czy ona dalej czuje coś do Thomasa?On już wyjechał ale to nie znaczy że ona go przestała kochać.
.Dręczy mnie to już od paru dni.Chciał bym komuś o tym powiedzieć ale nie wiem komu.Powiedział bym mamie ale ja nie dziewczyna żeby iść się mamy o takie rzeczy pytać!Taty też nie zapytam bo się na tym nie zna...a mojego brata Jorge'a też nie,a czemu?Bo by mi powiedział coś na prawdę żałosnego,z resztą jak zawsze! W sumie kto by się pytał 7 letniego małpiszona o takie rzeczy,hmm? No właśnie tylko ktoś kto ma móżdżek takie jak ich rodzeństwo czyli nie większy nić mały kamyczek!Właśnie idzie mój brat ^.^

-Nie,nie dam ci cukierków małpiszonie!
-A skąd wiesz że chce cukierki?
-Bo ty nic innego nigdy nie chcesz.
-No tym razem chcę coś...................całkiem innego..........
-Niby co?
-Chce żebyś poszedł ze mną do tej pięknej,Violetty.
-Chyba śnisz!!!
-Bo powiem mamie że to ty zjadłeś całą czekoladę!
-Ale ta czekolada jest nawet nie otworzona ^.^
-Serio?
-Nom
-Jakie nom?
-I ty mi zawsze mówisz że jesteś nowoczesny^.^
-Weź już sprawdź czy nie ma tej czekolady,ok?
-No dobra,dobra

Otworzyłem szafkę a tam została tylko jedna kostka ulubionej czekolady mojej mamy!

-Dobra wygrałeś!mama by mnie zabiła gdyby się jej powiedział że to "ja" to zrobiłem,chodź!
-Yipeeeee!
-A tak w ogóle czemu chcesz iść do Violetty?
-Bo jest śliczna i ci się podoba ; P
-Jesteś naprawdę okropny,wiesz?
-Heh wiem: D
No i poszliśmy do domu Violi ;c


♫♫♫Violetta♫♫♫
Siedziałam w pokoju i pisałam w pamiętniku gdy ktoś zadzwonił do drzwi.Zeszłam na dół by zobaczyć kto przyszedł.Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Leona  z jego bratem Jorge.

-Cześć,co was sprowadza?
-Jego się zapytaj^.^
-Wejdźcie
-Dzięki
-Vilu mam coś dla ciebie!Proszę
Wyciągnąłem naszyjnik w pudełeczku z kieszenie moich spodni.
-Dziękuję Leon ,naprawdę nie trzeba było.
-E tam,trzeba,trzeba
-Ja też coś dla ciebie mam piękna~!

Wtedy Jorge podarował mi różę,którą chował za plecami.

-Oj dziękuje!
Przytuliłam go i dałam buziaka w policzek.Jesteś strasznie słodki!



-Tsaaa,jasne...... ,,,,,mówiłem pod nosem
-Mówiłeś coś Leon?
-Co??? nie nie nic nie mówiłem
-Aha,ok
Poszłam do kuchni po ciastka i sok pomarańczowy.Poszłam do salonu gdzie siedzieli chłopcy.

-Macie sok i ciasteczka,sama robiłam!
-Śliczną masz bluzkę Violu!(Jorge)
-To jest sweter (powiedziałem przez zaciśnięte zęby)
Jorge skarcił Leona złowrogim wzrokiem.
-Oooook Jorge to może idź na chwilę na górę do Lisy,....
-Już idę!
Jorge poszedł na górę a ja zostałam z Leonem na dole.
-Leon........?
-Hmmm?
-Czy ty jesteś zazdrosny o swojego brata?
-Ja?! niby dlaczego miał bym być zazdrosny?!
-No bo Jorge jest taki słodki i wszyscy mu to mówią........
-Aha jasne on jest słodki a ja już nie?!
-Nie!  (powiedziałam wystawiając mu język)
-Dobrze wiedzieć!skoro tak lubisz tego małpiszona to ja spadam!
-Ale............
Nie dokończyłam bo Leon wyszedł lekko trzaskając drzwiami.Z jednej strony to myślę że trochę przesadza bo to tylko jego młodszy brat......Ale z drugiej ma trochę racji no bo przecież przyszedł Jorge z Leonem a ja zwracałam u wagę tylko na Jorge'a.I jeszcze jak dali mi kwiaty to Leonowi powiedziałam dziękuje a Jorge'a przytuliłam i w ogóle....
Musze z nim pogadać,nie tylko o tym.........Musimy też po rozmawiać co będzie dalej z nami.........
Pocałował mnie już drugi raz od wakacji ale to nie zmienia faktu.Nie jesteśmy jeszcze parą więc chyba nie możemy się od tak całować i w ogóle nie?

♫♫♫Nicolas♫♫♫
Cami jest ładna ale ja chcę mieć jakąś piękną!Nie jestem nawet z Camillą ale wiem że jej się podobam....^.^
Bo jestem boski!!! O.o właśnie idzie jakaś piękna!
-Cześć mała <3
-Spadaj duży!
-O.o mama nie uczyła cię że się tak nie odzywa,hmmm? 
-Nie!
-No to..........yyy no to...........
-Co?!
-A to!
Przyciągnąłem dziewczynę bliżej i pocałowałem
-Odbiło ci?!
-Nie no coś ;D jesteś piękna :D
-A ty nie!
-Tsa jasne........jak masz na imię? Ja Nicolas
-Ja jestem...............


-------------------------------------------------------------------------------
Buhahaha ;D ciekawi kto to,hmm? :P
Robię z Nicolasa podrywacza :P
Wiem że nie było długo rozdziału ale miałam dużo roboty ;c
 Ally nie odchodzi więc mam zaciesz :D
Lisa to siostra Vilu w tym opowiadaniu ;D
Nie wiem kiedy następny :P
Może jutro może nie : D
Jak będzie przerwa świąteczna to będą częściej rozdziały :)))
Będzie parę świątecznych rozdziałów :))
A teraz żegnam xD
                                                                            





czwartek, 12 grudnia 2013

Prosze cię! (i nie tylko ja)

Ally to jedna z NAJLEPSZYCH  blogerek jakie znam!I chce odejść!Adres do jej bloga to http://leoniviolettapl.blogspot.ie/
Błagam wejdźcie na niego i zostawcie komentarz!Nawet jeśli jej nie znacie!(xD)To dla mnie bardzo ważne!

Do Ally:Twój blog zainspirował mnie do pisania!Kocham twoje opowiadanie<3Piszesz jedno z najlepszych opowiadań na świecie!!!Możesz nawet raz w roku dodawać rozdział!Ważne żeby był!
Będę zdołowana do końca życia jeśli opuścisz bloga! Masz dziesiątki osób które czytają twojego bloga!
Takie jak:Teddy,Lola,Francesca love ja i wiele innych!Lola też zrobiłą takiego posta!
Tu jest link do jej bloga:http://myhistoryofleonetta.blogspot.ie/
Błagam nie odchodź bo się załamię!:(


                                                                       

niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdiał 7"Nie mam szczęścia do miłośći!"/"Jak by tu ją zdobyć?"

 Lara:
Leon mi się zaczął podobać.............ale jest z Violettą :/ Ja nie jestem  taką żmiją jak Ludmiła żeby odbić jej faceta ale muszę coś zrobić żeby mi się od-podobał.Nie mam szczęścia do miłości :(
Chciałabym znaleźć miłość..............
Dobrze że chociaż mam przyjaciół:Francesce,Camille,Violettę,Federico,Marco,Maxie-go no i............Leona.

***
Andreas i psycholog
Ludzie mi napisali same miłe słowa na Facebooku! Takie jak:"Jesteś największym idiotą na świecie!"Albo takie jak "Bosz czy ja na pewno pisze z człowiekiem?!"Ludzie są bardzo mili.Powiedziałem im tez że chodzę w samych gatkach po domu bo mi zła wróżka ukradła spodnie!"A jak to powiedziałem to napisali:"Człowieku jesteś pewien że nie mam zadzwonić po psychologa?!"Napisałem im że tak no bo psycholog to taki elf który pomaga mikołajowi,więc pewnie przyniesie mi prezent!:D!
Godzinę później:
-Dzień dobry 
-O dzień dobry elfie! 
-Jeju ten człowiek do mnie zadzwonił żebym przyjechał do tego chłopaka miał racje,on zachowuje się jak 2 latek!Zadam mu parę prostych pytań na początek.
-Ile masz lat?
-148!
-Yyyy dobrze.......,Jak masz na imię?
-Wróżek Andreas III
-To będzie dłuugi dzień:?,twoje hobby?
-Pisanie na Facebooku z kosmitami!
-A kto ci Facebooka założył,co?!!!!!!!
-Mój jednorożec!
-A gdzie ten jednorożec?
-Poleciał do swojej mamy w Afryce która mieszka na wieży Eiffla! 
Po tym co powiedziałem pomocnik mikołaja wybiegł z domu krzycząc na cały głoś.Nie wiem czemu wybiegł i krzyczał ale zostawił mi prezent,to książka"Jak nie być idiotą!"Nawet nie zdążyłem mu podziękować! 


                                                                                ***
Leon:
Idę do domu Violetty.
-Dzień dobry panie Castillo,jest Violetta?
-Nie,nie ma jej wyszła na zakupy.
-Dobrze dziękuję,do widzenia!
-Do widzenia!
I tak wiedziałem że Violetta jest w domu więc wspiąłem się na drzewo i wszedłem na balkon Violetty.
Zapukałem do okna i Violetta mi otworzyła ze zdziwioną miną.
-Leon?co ty tu robisz?
-Przyszedłem do najpiękniejszej dziewczyny na świecie!
Violetta się momentalnie zarumieniła.
-Wejdź.
-Mam coś dla ciebie,proszę.
Wręczyłem jej bukiet kwiatów.
-Oj dziękuję Leon nie musiałeś!
-Dla ciebie wszystko!
-A dlaczego nie wszedłeś przez drzwi?
-Bo twój tata powiedział że cię nie ma!
-Znowu ? :P
-Taak,ale i tak wiedziałem że jesteś.
-Mój tata zawsze coś wymyśli:3
-Zauważyłem:D
-Leon............co mamy z tym zrobić?
-Z czym?
-Leon dobrze wiesz o czym mówię.
-Eh...........ja wiem co!
-Co?!
I wtedy szybko przyciągnąłem ją do siebie i namiętnie pocałowałem.A jak się od siebie oderwaliśmy powiedziała:
-A co to miało być,hmmm?
-A tak jakoś mi się chciało:P
Violetta przewróciła oczami.Spędziliśmy jeszcze 3 godziny bawiąc się i śmiejąc.

                                                                                ***
Diego(kartofel)
Muszę coś zrobić aby ta ślicznotka była moja.Tylko ona ma chyba chłopaka............ten koleś który ją złapał na tych łyżwach.Ale on nie stanowi dla mnie zagrożenia w końcu ja jestem przystojny,inteligentny i sprytny nie? O.o właśnie idzie moja dziewczyna,muszę z nią teraz zerwać bo chce Violettę!Gdybym był z Violetta i tak bym z nią za parę dni zerwał i szukał ładniejszej!
-Hej skarbie,mam do ciebie taką sprawę........
-O co chodzi?
-Zrywam z tobą!
-Co?!,dlaczego?
-Bo mi się znudziłaś!
Wtedy Lisa(moja dziewczyna) pobiegł do domu z płaczem.A co mnie to,niech beczy i tak znajdzie innego!




---------------------------------------------------------------------------------------
Helooooo!!!
Rozdział nie takie długi ale przynajmniej jest:D
Hmmm,jak nawrócę Diega(a do tego jeszcze długo;D) to nie wiem czy nie zrobię tak żeby był z Larą.....
Ale nie wiem na 100% bo nie lubię Diega a Larę tak(jak nie jest z Leonem :D) Nie lubiła bym Diega nawet gdyby był dobry:P
Więc piszcie w komach co o tym sądzicie;)
Może dodam next jutro:)
Emma teraz mówi "adios" XD

sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 6 "Uwiesz mi ja cię kocham!"

Violetta:
-Leon ja..................eh ja....................
Nie wiedziałam co powiedzieć więc  pobiegłam do parku.Biegłam bardzo szybko,nie chciałam żeby za mną poszedł.Usiadłam na jednej z ławek w parku.Była 18:00więc był śliczny zachód słońca.Ale to niestety nie poprawiało mi humoru:/Zakryłam twarz dłoniami i rozpłakałam się jak małe dziecko.
Ktoś do mnie podszedł,nie widziałam kto to jest bo miałam zakrytą twarz ale czułam piękne perfumy które są mi dobrze znane.........,to był nikt inny jak i Leon.Usiadł obok mnie i czule mnie objął.
-Violetta,ty płaczesz?
-Nie,nie,coś mi tylko wpadło do oka.....
-Dlaczego kłamiesz?
A co cię to obchodzi?
-Nie mów tak do mnie!
-Zostaw mnie nie chcę z tobą rozmawiać!
-Czemu?
-Bo tak!!!
Wstałam  i ju chciałam iść ale Leon mnie złapał za rękę.
-Puść mnie,już!
-Violetta uspokój się,musimy porozmawiać.
-Nie mamy o czym!Kojarzysz może te słowa?!
Naszą kłótnie było słychać na kilometr,tak mi się wydaję.Na szczęście nikogo tu nie ma oprócz nas.
Violetta!!!
-Co!!!
-KOCHAM CIĘ! (Leon to wykrzyczał na cały głos)
Wtedy to naprawdę nie wiedziałam co powiedzieć.Chciałam po prostu odejść bez słowa ale Leon mi nie pozwolił.Złapał mnie w tali i położył swoje czoło na moim.Wiesz ze cię kocham i nie pozwolę ci odejść?
Wiem że ja tez nie jestem ci obojętny bo to widać więc nie zaprzeczaj.Jak przyleciałaś na lotnisko chciałem pojechać ale zegarek mi się przestawił jak zawsze...........Potem przyszedłem pod twój dom do ciebie ale twój tata powiedział że cię nie ma w domu,w co i tak nie uwierzyłem.I gdyby nie ten chamski chłopak to pocałowałbym cię na tej imprezie,nieważne że wszyscy tam byli i by się patrzyli,dla mnie ty jesteś najważniejsza!Cały czas byliśmy tak blisko siebie,znów topiłam się w jego czekoladowych oczach.
Nie chciałam nic mówić tylko coś zrobić,to co chciałam zrobić odkąd przyjechałam z powrotem do Buenos Aires.Przybliżyłam się do niego jeszcze bardziej i nie czekając wpiłam się w jego usta.On tylko pogłębił pocałunek.Całowaliśmy się przez dobre dziesięć minut.Brakowało nam tej bliskości,miłości i czułości.
Potem Leon odprowadził mnie do domu.Nie rozmawialiśmy przez całą drogę.
Pod domem Violetty:
-Dla mnie to znaczyło bardzo dużo, mam nadzieję że dla ciebie też.Nic więcej nie powiedział tylko ze smutną miną wyszedł przez bramkę i kierował się ku swojego domu."Bosz Leon myśli ze ja go nie kocham!Nie mogę zwlekać do jutra, muszę pobiec za nim i mu powiedzieć.
-Leon,poczekaj!
Obrócił się w moja stronę z obojętną miną.
-Leon,dla mnie to bardzo dużo znaczyło!ja........,ja.........też cię kocham!
-Violetta,nie wysilaj się, nic na siłę.Nie kochasz mnie to trudno!
-Trudno,trudno?!Na prawdę cię to nie obchodzi?
-Obchodzi bardzo ale kochanie kogoś bez wzajemności nie ma sensu!
-Ale ja cię kocham rozumiesz!?!?!?!?!?!
-Nie bardzo!
Zaczął odchodzić ale wtedy powiedziałam:
-Dobra to  twoja decyzja ale chcę żebyś wiedział że jak by on się nie zjawił to bym cię pocałowała,cześć.
Odwróciłam się na pięcie i chciałam już iść ale wyczułam że Leon się obrócił.bez zastanowienia się wskoczyłam mu w ramiona.Przytulałam go tak mocno że o mało go nie udusiłam.Myślałam że mnie odepchnie ale on przytulił mnie jeszcze mocniej.potem powiedział
-Idź  spać jutro porozmawiamy. 
-Dobrze,dobranoc
-Dobranoc
Wróciłam do domu szczęśliwa i napisałam w pamiętniku:

Drogi pamiętniku:
Pocałowałam dziś  Leona,otem on mi nie wierzył że go kocham i w ogóle.Ale chyba już jest dobrze.
Kocham go i chodź by nie wiem co nigdy nie przestanę.
Mam nadzieję że wszystko się ułoży między nami. A teraz idę spać bo jest już późno.
Dobranoc:**
 ***

Rano,godzina 11:00 Camilla i Francesca
-Wiem że poznałam Nicolasa dwa dni temu ale.........
-Podoba ci się? 
-Eh dokończyłaś za mnie.
-Tak myślałam!
-Co?!
Ale Francesca mi nie odpowiedziała.Zaczęła tańczyć i śpiewać "Camilla się zakochała, lalalalalalalala!"
-Fran cicho bądź,wszyscy w domu cie usłyszą!!!
-Dobra,dobra ale masz mi powiedzieć jak się spotkaliście i w ogóle,OK?
 -No dobra.
Opowiedziałam Francesce wszystko od początku czyli od wtedy kiedy zobaczyłam Broadway'a  z inną.
Kiedy skończyłam Fran powiedziała:
-Broadway na ciebie nie zasługuje,a jesli chodzi o Nicolasa to zapytaj go czy nie chce iść z tobą na przykład do kina.
-Ale ja już chciałam go zapytać...........tylko no bałam się jak zareaguję i no........
-Nie zapytałaś go?
-Skąd ty wiesz co ja chce powiedzieć,hmmm?
-Jestem wróżką która przepowiada przyszłość!,a tak na serio to cię po prostu za dobrze znam!
-Eh Francesca..............
-No co???
-Nic,nic
- Chodźmy do studia bo się spóźnimy
-OK

                                                                                ***
Lekcje z Pablem/Oczami Violetty:
-Dzień dobry dzieciaki!
-"dzień dobry"odpowiedzieliśmy chórem
-Dziś zaprezentujecie mi wasze piosenki.
Popatrzyłam nerwowo na Leona,przecież nie mamy żadnej piosenki!Leon tylko puścił mi oczko i szepną żebym się nie denerwowała.
-Dobrze to najpierw zaśpiewają Naty i Ludmiła!
Muszę przyznać że wyszło im świetnie.Potem wszyscy zaprezentowali swoje piosenki po kolei.
W końcu przyszedł czas na mnie i Leona.Bałam się bo nie wiedziałam co mam śpiewać.Wyszłam nie pewnie na scenę a Leon podał mi tekst piosenki.
-"Napisałem ją wczoraj" szepną.
Wtedy zaczęliśmy śpiewać, patrząc sobie głęboko w oczy.
                 
           Nuestro Camino:                                     

Tanto tiempo caminando junto a ti
Aun recuerdo el día en que te conocí
El amor en mi nació tu sonrisa me enseno
Tras las nubes siempre va a estar el sol
Te confieso que sin ti no se seguir.
Luz en el camino tu eres para mi.
Desde que mi alma te vio.
Tu dulzura me envolvió.
Si estoy contigo se detiene el reloj.
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro


Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.

Quiero mirarte
Quiero sonart
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Tu eres lo que necesito.
Pues lo que siento es

Amor

En tus ojos veo el mundo de calor.
En tus brazos descubrí yo el amor.
Vera en mi ella lo mismo?
Querrá el estar conmigo?
Dime que tu lates por mi también
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro

Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.

Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento
Eres todo para mi


Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Tu eres lo que necesito.
Pues lo que siento es

Amor


Po jakimś czasie nawet nie spoglądałam na kartkę z tekstem bo patrząc na Leona wiedziałam co mam zaśpiewać, a to dlatego że piosenka była o miłości,o naszej miłości!
                                                                       
                                                                       ***
                                                                      Angie:
Nie mam dziś zajęć w studio więc siedzę w domu i czytam jakąś głupią książkę z nudów.A tak w ogóle to zastanawiam się dlaczego Herman się tak dziwnie zachowuje.Za każdym razem jak chce mi coś powiedzieć to jest jakiś taki spięty.O właśnie idzie...........
-Dzień dobry Herman
-O cześć Angie
-Wyspałeś się?
-Tak czemu pytasz???
-Bo mas worki pod oczami i wsypałeś rodzynki do swojej herbaty..........
-Co jakie rodzynki,hmmm???
-Popatrz do kubka.
-O.o aha no chyba faktycznie jestem ledwo żywy.
-Może idź się połóż a ja ci zrobię herbatę i przyniosę,dobrze?
-Dobra
Herman zwykle śpi jak zabity,zasypia w ciągu minuty!Chyba na prawdę coś go dręczy ciekawe co.....
                                                                      10 minut później:
-Proszę twoja herbata
-Dzięki Angie
-Nmzc
-Co??
-Eh to skrót od nie ma za co
-A co ty taka nowoczesna,mhmhmm?
-Phiii a ty jesteś starożytny!!!
Po tych słowach wyszłam z pokoju zostawiając Hermana w szoku.


                                                                                   ***
        Naty:
Jestem w domu Maxie-go.Nie rozmawialiśmy od naszego pocałunku,chcieliśmy pogadać na imprezie ale na łyżwach było trochę ciężko więc Maxi powiedział żebym przyszła dzisiaj.
-Maxi..............
-Co???
-Nie wiem!:P!
-Haha bardzo śmieszne!
Wiem :P
-O nie Natalia patrz co za tobą jest!
-No co tu jest nie rozumiem?
-Nic!:P
Przewróciłam oczami i powiedziałam:
Dobra koniec żartów,naprawdę musimy pogadać.
-Wiesz................no,tymi się dalej podobasz.........
-Maxi ty mi też!
-Naprawdę?
-Nie!
-Aaaa no to dobra nie musisz już tu ze mną siedzieć,możesz sobie iść!
-Dobra ALE najpierw coś zrobię
Nie czekając na to co on powie,musnęłam delikatnie jego usta.
-Ale mówiłaś że.........
-Żart:D
-Ej to nie był śmieszny zart!
-A dla mnie był,pa!
-Czekaj,to my no wiesz jesteśmy razem?.............
W odpowiedzi uśmiechnęłam się szeroko.
-Do zobaczenia
-Cześć




---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Helooooooooooooo to znowu ja :D
Przepraszam,przepraszam i jeszcze raz przepraszam że nie było rozdział prawię tydzień ale mam strasznie dużo nauki i jeszcze był taki świąteczny kiermasz dzisiaj (sobota 7 Grudnia 2013/tak gdyby ktoś czytał w inny dzień :D)Za to że nie było tak długo rozdziału jest długi:D  
Heh wiem że zwykle kończę w takich nie odpowiednich momentach ale dzisiaj jakoś wyszło inaczej:D
Ja myślę że Angie dobrze powiedziłą Hermanowi,a wy xDee
O.o jak wam się podoba fragment z Leonettą?
Wiem ze nie było Marcesci ale tak jakoś wyszło:D
Nie wiem kiedy next spróbuję dodać jakiś jutro;)
A teraz żegnam xD
Emma<3333


niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 5 To był tylko sen...........

Francesca i Marco:
Przećwiczyliśmy piosenkę parę razy.Wychodziło nam lepiej za każdym razem.Postanowiliśmy przećwiczyć piosenkę ostatni raz a potem iść na lody.Kiedy padły ostatnie słowa piosenki,Marco się do mnie przybliżył....
Chciał mnie pocałować ale ja mu uciekłam.Usłyszałam tylko krzyk Marco.
-Francesca!,a co z tymi lodami?!?
Ale ja mu nie odpowiedziałam.Nie wiem czemu uciekłam.Przecież chciałam żeby mnie pocałował,ja go kocham!Jestem po prostu głupia.Mówiłam to wszystko na głos.Lepiej pójdę już do domu.

Violetta:
Leżałam w swoim domu, w swoim  łóżku,na swojej poduszce.... 
To wszystko to był tylko sen!Nigdy nie byłam w domu Leona,moja rodzina nigdy nie wyjechała do Francji,i Leon mnie nigdy nie przytulił!Jak uderzyłam się w głowę to po prostu zasnęłam i przyśniły mi się te ostanie 2 dni! Czyli wszystko po staremu.
-Violu, jak się czujesz?
-Dobrze Tato.
-Przyniosłem ci śniadanie!
-Dziękuje Tato,a mogę dzisiaj iść do studia?
-Nooo.....myślę że tak.
-To dobrze.
Zjadłam śniadanie,ubrałam się i poszłam do studia.Dziewczyny od razu mnie uściskały.
-Violetta,jak dobrze że jesteś cała i zdrowa!
-Tak się bałyśmy o ciebie!
Nic im nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam.
-Chodźmy już na zajęcia,bo się spóźnimy!

                                                            Zajęcia u Angie/Oczami Francesci:
-Dzień dobry dzieciaki!
-Cześć Angie (odpowiedzieliśmy chórem)
-Macie już piosenki na zajęcia z Pablo???
-Ehhhhhhhhhhhhhh....................
Tak brzmiała odpowiedz większości uczniów (;D)
-Ja mam już piosenkę z Francescą!
-O.o no to zaśpiewacie???
-Tak
-Ehhhh... no dobrze..............(to powiedziała Francesca)
-Kiedy śpiewaliśmy Marco cały czas patrzył mi głęboko w oczy...........
-Na szczęście nie próbował mnie znowu pocałować..............!!!
                                                     
                                                                                   Andreas:
Siedzę w domu i piszę z kosmitami na Facebooku. I cały czas dostaję od nich wiadomośći takie jak:
"Gościu idź się leczyć" albo "Skąd ty jesteś?,z Marsa?!" Jak mnie pytają czy jestem z Marsa to mówię im że tak,no bo chyba nie będę kłamał nie??? 


                                                                                Maxi:
Dziś urządzam imprezę w moim domu. Nie poszedłem na zajęcia w studio ,żeby wszystko przygotować.
Muszę się jakoś ładnie wystroić,przecież przyjdzie Natalia!
Godzinę później:
Już wszystko gotowe.Teraz trzeba tylko czekać na wszystkich.To nie będzie zwykła impreza..........
ciekawe jak zareagują jak im powiem co będziemy robić :D

O.o właśnie idą!
-Hej
-Hej Maxi jestem ciekawa co ty wymyśliłeś :D
-Nooooooooo wszyscy jesteśmy :D
-No to chodźcie,pokaże wam.....
Maxi zaprowadził nas do ogrodu a tam co było......
Na cały ogrodzi położona była mata na której był lód a obok leżały łyżwy!:D!



Oczami Violetty:
-Maxi ja nie umiem jeździć!(Violetta)
-Eeeee tam nauczysz się.....
-Phiiii taaa zobaczymy.
Zaczęliśmy jeździć na tych łyżwach...Nie szło mi tak źle.......Ale na moje nieszczęście poślizgnęłam ale nie upadłam bo ktoś mnie złapał ...........A tak dokładnie ten ktoś to był Leon.Gdy by nie on nie wiadomo czy znowu bym się nie uderzyła  w głowę.
-Dziękuję szepnęłam mu do ucha.
-Nie ma za co.
-Leon przyciągną mnie bliżej siebie. Czułam jego oddech na mojej twarzy.
Zatopiłam się w jego pięknych czekoladowych oczach.Dzielił nas centymetr,już prawię się pocałowaliśmy ale
niestety ktoś nam przerwał.Był to jakiś chłopak który stał przy bramce ogrodu.
-Taka ślicznotka całuje się z takim typem?!
-Ej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!,Po 1. Nie całowałam się z nim! Po 2. Nie mów do mnie ślicznotko! A po 3.Leon nie jest jakimś tam typem!!!
O.o Przepraszam ślicznotko!
-Nie mów tak do mnie!
Jasne.:P A tak w ogóle to jestem Diego!
Bardzo mnie to obchodzi :P
Krzyczałam na cały głos,chyba całe osiedle mnie słyszało! 
W końcu gościu sobie poszedł a impreza się rozeszła.............
-Kiedy wyszłam z domu Maxie-go Leon złapał mnie za rękę.
-Powiedz mi Violetta szczerze,czy gdyby on się nie zjawił pocałowała byś mnie?
-Ja.......................


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Buhahaha kończę (znowu) w takim momencie :D
Heh Andreas piszę z kosmitami na Facebooku:D
Jak widzicie Diego nie jest moim ulubieńcem :D:D:D
O.o jesteście ciekawi co powie Viola?:P
Sorki że krótki ale mi się nie chcę  xDee
Nie wiem czy jutro dodam next.....:P
 A teraz żegnam :D
Emma<33